Początki
Za najstarszego, udokumentowanego przodka dzisiejszej kolei uznaje się pojazd z 1770 roku, skonstruowany przez Nicolasa Josepha Cugnota. Pojazd ten poruszał się z ?zabójczą" prędkością 4 km/h, jednak musiał stawać co kilkanaście minut, aby można było jeszcze raz rozgrzać wodę do dalszej jazdy. Po tym, jak pojazd ten w przypływie prędkości staranował mur ceglany, zrezygnowano z kontynuacji prac, gdyż uznano go za zbyt niebiezpieczny.
Mniej więcej w tym samym czasie a Anglii również prowadzono prace badawcze nad wykorzystaniem silnika parowego do napędu maszyny parowej. Richard Trevithick opracował mały, wysokoprężny silnik parowy, który mógł zostać zastosowany do napędzania pojazdu samobieżnego. Niestety ówczesne szyny były na tyle kruche, że nie wytrzymywały naporu przeszło 5 ton - tyle ważył pojazd, zbudowany przez Trevithick. Po zmniejszeniu ciężaru pojazd stracił przyczepność i w ogóle nie chciał się przesuwać. Rozwinięciem pomysłu było dodanie dodatkowej, karbowanej szyny, która miała służyć do napędzania maszyny. Autorem tego pomysłu był John Blenkinsop. Jeszcze śmielszy pomysł zakładał zainstalowanie specjalnych, mechanicznych łap, które miały nadawać lokomotywie odpowiedni ciąg.
Dopiero w 1814 roku pojawił się pierwowzór współczesnych lokomotyw, stworzony przez
Georga Stephensona. Zrezygnował on ostatecznie z pomysłu z trzecią szyną, ale poprawił wytrzymałość szyn, wydajność paleniska oraz rozkład ciężaru na poszczególne osie poprzez dodanie dodatkowych kół. Pierwsze eksperymenty z koleją żelazną przyniosły spore sukcesy i już wkrótce ojciec kolejnictwa dostał kolejne zlecenia, między innymi na budowę drogi żelaznej z Manchesteru do Liverpoolu. To zlecenia należało do stosunkowo trudnych, ponieważ było pierwszym tego typu, więc nie było skąd czerpać doświadczeń, a poza tym wymagało wybudowania kilku mostów i tuneli. We wrześniu 1830 roku linia kolejowa została otwarta - w zasadzie to wydarzenie jest obecnie uważane za początek ery kolejnictwa.
|